Iluzoryczna opowieść o zarabianiu...

Pytasz się mnie jak zarabiać więcej pieniędzy, a może jak je zdobywać sukcesywnie dążąc do jeszcze większego bogactwa?
To oczywiście proste w sformułowaniu, lecz już nie takim bardzo się staje, gdy wiesz ile trzeba w życiu jeszcze zrobić.
Zatrzymaj się na chwilę, odpręż się i pomyśl do czego właściwie jest Ci potrzbne to całe bogactwo?
Może chcesz po prostu wyjść z biedy, albo zaspokajać swoje własne potrzeby, które są celem utylitarnym?
Jakby nie było, tak czy siak, będziesz musiał stanowczo zacząć pracować, aby do tych pieniędzy dojść w czasie, który jest dla Ciebie określony.
Może to się wiązać z wieloma wyrzeczeniami, ale gwarantuję Ci, że te pieniądze zdobędziesz, jeśli tylko chcesz, bo już do nich dążysz, skoro tutaj jesteś.
Pomyśl sobie, że każda chwila może być wykorzystana dobrze jak i źle i to od Ciebie zależy czy poddasz się jej czy też podołasz zadaniom i ominiesz przeszkody lub je po prostu pokonasz...
Każdy dobry Twój ruch procentuje na Twoją korzyść.
Oczywiście, nie zrobisz wszystkiego na raz i dlatego ważny jest wypoczynek, chociaż tego wypoczynku za dużo, gdy jest tego za dużo, może okazać się szkodliwy dla naszego procesu wzrastania ku dojrzałości finansowej.
Pieniądz to tylko kawałek metalu...
Nie jest czymś potrzebnym z uwagi na fizyczne przetrwanie, ale fajnie jest to mieć. Bo wtedy wzrasta mniemanie o nas samych, ale czy to akurat nie jest swojego rodzaju pułapką?
Pieniądz to ogromna siła... Emocje sa ogromną siłą i kiedy pieniądza nie umiemy traktować na równi z innymi dobrami, wtedy on przejmuje kontrolę nad nami wypaczając w ten sposób, że jesteśmy chciwi, pogląd o świecie, że świat jest dobry. Patrzymy wówczas przez pryzmat pieniądza. Ale po co ten pieniądz jest? Żeby się pokazać od majętnej strony? Nie, bo, żeby się się nie martwić o cokolwiek na Ziemi.


Przypuśćmy, że jeszcze nic nie zrobiłeś. dlaczego tak się dzieje? Przecież to powinno wypływać z Twojej, wlasnej, nieprzymuszonej pasji do życia i do działania w charakterze człowieka, który chce żyć i działać na swoją korzyść...
Jednak nie wypływa... Możesz oczywiście w tym tkwić do samej śmierci i chyba Ci nikt tego nie wypomni. Lecz co zrobisz, gdy okaże się, że środków do życia masz za mało? Może wtedy okazać się, że odkrywasz inne bogactwo Twego wnętrza i się nim posiłkujesz w robieniu tego czegoś, żeby mieć to coś co Ci jest do życia niezbędne.
Możesz liczyć na swe emocje, lecz musiałbyś je mieć zdrowe, żeby działać optymalniej... Każda ingenrencja w ciało za pomoca np. śrdoków odurzających sprowadza się do tego, że jest ono osłabione w jakimś momencie i gdy wymaga tego chwila nie jest ono zdolne do podjęcia dzialania na korzyść własnej osoby. Czujesz wtedy tragedię i nic nie możesz zrobić poza tym, że musisz odpocząć, te chwile pracy w tym czasie uczą pokory.


Także zauważ, że poprzez to co robisz jest miliony niewykorzystanych sytuacji, w których można stać się o jakiś jeden milionowy ułamek procenta bogatszym w doświadczenie, które skutkuje tym, że wiedza ta zbliża nas do bogactwa materialnego!
Wszystkiego trzeba się nauczyć... Czasem milczenie jest bardziej wymowne niż słowa i trzeba na to uważać, by działać w zgodzie ze swoimi emocjami, bo to one podpowiadają nam co chcemy, a czego nie chcemy i prowadzą nas w kierunku ludzi, których chemy widzieć i ostrzegają nas przed innym złem i kiedy nie słuchamy się ich popadamy w samozatracenie, bo ludzie wokół wtedy nie sprzyjają naszemu rozkwitowi.
To bardzo drażliwa kwestia, bo można to rozumieć w dwojaki sposób, dlatego też i to zostało zauważone jako coś co jest talentem wokół dwóch grup ludzi, tych tzw. dobrych i tych tzw. złych. Nie jest powiedziane, że ci dobrzy wzbiją się wysoko ponad to co jest dla nich osiągalne...
Ty też możesz dołączyć do grona ludzi spełnionych życiowo i zawodowo. Wystarczyłoby, że miałbyś w życiu jakieś coś, dzięki czemu mógłbyś spojrzeć na świat inaczej. Stwarzałoby Ci to szansę, że dostrzeżesz coś więcej, ale to tylko wtedy się spełni, gdy tam pójdziesz i spróbujesz tego owocu... Bo rutyna, przyzwyczaejenie sprawia, że pomijasz rzeczy, które wydają się dla Ciebie nieistotne, a takimi mogą nie być i mogą wnieść odkrywcze wnioski do Twojego życia. Także ważnym jest by znajdować się po kolei w różnych sytuacjach nie ryzykując życia zbyt wiele...

How to get the money?
To proste, lecz nie takie oczywiste dla wielu ludzi. Trzeba coś robić i żeby ludzie chcieli zapłacić to trzeba to robić dobrze, przynajmniej dobrze sprzedawać.
Od kiedy można to robić? Już od teraz. Od momentu, gdy jesteś niedostatecznie zmęczony by iść spać lub zupełnie wypoczętym. Zdawać by się mogło, że nie, więc może jeszcze czegoś brakuje do pełni, jakiegoś rodzaju rozproszenia chwili obecnej, może wypicia kawy lub posłuchania ulubionego kawałka muzycznego?

Wszystko co możesz mieć bierze się ze strachu przed tym, że tego nie będziesz mieć. Nie ma tu miejsca na chciwość, gdy jest się uczciwym człowiekiem. Po prostu czegoś brakuje tak bardzoe, że człowiek daje z siebie wszystko, żeby zdobyć cokolwiek na czym mu tak bardzo zależy. A dlaczego tak jest? Żeby się cieszyć przez chwilę tym czymś. Później potrzebuje czegoś innego, bo jak dziecko nudzi się tym co już ma albo przepadło mu bezpowrotnie, więc zaczyna pracować dalej i znowu, żeby coś zdobyć. To staje się niemalże obłędem, ale w radości dla samego siebie i ludzi także wokół.

A kiedy wszystkiego będziesz miał sporo, to mógłbyś odpocząć, ale nie, bo tego zawsze będzie mniej niż mogłoby być u Ciebie i to jest właśnie brak. Czas nagli i trzeba gromadzić różne rzeczy na wszelki wypadek, gdyby deszcz spadł, bo te są towarem wymiennym, a deszcz może być duży...


Najważniejsze pytanie jednak brzmi: co robić, żeby zarobić, a by się nie narobić?
Czasami trzeba zaczynać od początku, a często można zacząć od czegoś prostego. Można się czegoś nauczyć. Ale czego? Jest tyle fajnych rzeczy do wyboru, a te niefajne w miarę nabierania doświadczenia moga się też spodobać i siłą rzeczy napędzać w ten sposób pasję działania... Możesz pisać co w myśli, jeśli umiesz pisać. A teraz spójrz, mój czas się już kończy, więc zostaw jakąś sumę na moim koncie i czekaj na dalsze wpisy w tym temacie... No to jak będzie?



Ludzie tracą mnóstwo czasu i zasobów na zbędne działania np. kłócąc się lub obmawiając innych, że są nietacy jak trzeba, ale czy to pomaga w zdobywaniu pieniędzy? W życiu chyba pieniądze są jedną z najważniejszych wartości po zdrowiu, więc czemu tak postepują, nie widzą dla siebie szansy by zaistnieć na wyższym poziomie luksusu? Ile taka osoba ma energii, żeby wyrażać swój niepokój, a przecież mogłaby na tym równie dobrze zarobić jakieś, może z początku nie duże pieniądze? To już chyba zalezy tylko od jej inwencji twórczej...
Niektórzy będą całe życie żebrać i też się w tym specjalizują, lecz oni nie potrafią odkładać zdobytych pieniędzy i szybko je przepuszczają na różnego rodzaju atrakcje, bo ich organizmy się tego domagają, to straszne, ale taka jest prawda, że w kłopoty, również finansowe łatwo się wpakować... Niektórzy nawet życie tracą przez chciowść innych, a może własną. Potrzeba umiaru w emocjach, potrzeba i "jeśli nie będziesz na to gotowy to Bóg Ci tego nie da".

Tak się pewnie zastanawiasz, że przyszedł nowy dzień, a Ty wciąż w tym samym miejscu, a bo zawsze jest coś do zrobienia? Może być tak, jednak czy nie ważniejsze są Twoje osobiste finanse? Ale z czym to się łączy? Może z tym, że trzeba czekać do pierwszego, długo i ciężko pracować, a co z Twoimi pasjami? Chyba pamiętasz ile godzin dziennie potrafiłeś spędzić na zajęciu w dzieciństwie, a teraz zapełniasz ten czas czymś innym. Odnajdź swoje powołanie, odkurz stare hobby i to rób, a w przyszłości może okazać się, że pojawią się z tego pieniądze. Co prawda może nie co sobota na początku i może czasem będziesz tym wszystkim znużony, ale czy to nie piękne mieć taką swobodę wyboru? Przecież lepiej jest mówić swoim własnym językiem niż uczyć się od nowa wszystkiego żmudnie i w obcym. Możesz spróbować czegoś nowego i to niewykluczone, że przyniesie Ci owoce w jakimś momencie życia, tylko na nauka musi mieć jakiś Twój cel, żeby miała sens dla Ciebie i żeby się łatwo nie zniechęcał. Robić coś bez celu też można, lecz prędzej czy później można stracić motywację uznając, że to jest bezsensu. Emocje mówią nam, że czegoś chcemy, gdy to coś jest z nami powiązane emocjonalnie to tym lepiej, chociaż też można to zajęcie znienawidzić po jakimś czasie, ze względu na brak pożądanych efektów. Stoimy wtedy w miejscu, ale gdy ruszymy dalej, małymi kroczkami, może łatwiejszym szlakiem, to okaże się, że przeżyliśmy z tym już wszystko co możliwe i nic nie jest nas w stanie już zaskoczyć w tym temacie. Motywować się można na różne sposoby. Jednym z nich jest rozszerzanie działalności na sprzedaż, wchodzenie w różne konkursy lub zmiana zajęcia na inne. Jak pole leży odłożone jakiś czas bez uprawy na nim, to później daje lepsze plony. Czasami jest tak, że nie mamy możliwości działać ze względu np. na chorobę, dlatego warto dbać o stan zdrowia dopóki ono jest. Najgorszym może być jedynie brak czasu, lecz może są takie czynności, których można zaniechać, żeby w to miejsce mieć czas dla pasji? Ciężko to czasami idzie, żeby się przemóc i działać w temacie, dlatego tez można sięgnąć po różne rysunki inspirujące do działania, które są w Internecie albo szukać w cytatach. Autorzy, którzy robili coś podobnego wcześniej też mogą przynieść sporą dawkę doświadczenia i motywacji. Będziesz się zastanawiał czego Ci brakuje i odpowiesz sobie na to pytanie. Odpowiedni ludzie mogą Cię pobudzić w odpowiedni sposób zwykłą rozmową, lecz unikaj nieprzyjemnych emocji, bo to nic na dłuższą metę nie daje i można się tylko denerwować, a niektórzy ludzie robią to specjalnie, że denerwują. Nie zajdziesz z nimi daleko, bo będą Cię odciągać od Twego zajęcia i proponować inne, może nawet gorsze „zajawki”, zapominając, że mogą być w życiu jeszcze i także przedsięwzięcia. Nie planuj sobie, że w ciągu dnia zrobisz tyle i tyle i za miesiąc będziesz tu i tu, może u Ciebie to zadziała, u mnie nigdy to nie skutkowało zrobieniem planu do stu procent... Może mam trudniejsze doświadczenia... Teraz działam w ten sposób, że siadam i działam dopóki się nie zmęczę. Każdego dnia coś robię i w tych warunkach które mam niewiele zrobiłem, bo robiłem, gdy mogłem do tej pory. Różne opcje mi przeszkadzają, ale faktem jest, że trzeba dobrze coś przemyśleć zanim przystąpi się do długodystansowego działania, dlatego to u mnie tak długo trwa? Nie, są inne przyczyny, o których teraz wolę nie pisać, mimo to coś robię, coś co pozwala mi zapomnieć o świecie niezbyt przyjemnym na ten czas i mam taki pomysł, że zacząć wszystko, gdy już będę mógł tylko myśleć o tym co się tu dzieje, a tego nie doświadczać na własnej skórze.

Musisz działać sam jak to ktoś kto, żeby wiedzieć dlaczego coś działa, a dlaczego nie, musi znać odpowiedź na to pytanie, więc nie zastanawiaj się długo, chociaż to może złe podejście i zacznij działać już. Może zdarzyć się tak, że dojdziesz do jakiś akuratnych wniosków w między czasie, gdy będziesz coś robił. Mi się nie udało, ale może poprzez to, że coś zadziałasz stworzysz coś, że poznasz parę osób, które pomogą Ci niejako rozwinąć Twoją działalność, bo nikomu nie chodzi o upadek, a o rozwój, jedynie w tym rzecz, że trzeba rozróżniać dobrze znaczenie słów. Rozwój jest czymś dobrym i jeśli ktoś próbuje coś to musi to się poddać próbie i nie zniszczeć w czasie testu, dlatego, jeśli wymaga pracy może zostać uszkodzone lub w wyniku problematycznej mocy uiszczone w znakach zapytania, a wtedy, gdy problemy te zostaną rozwiązane rozwój dalszy może zostać zauważony na zewnątrz, dlatego nie trzeba się martwić, że czegoś nie ma, bo emocje, czyste emocje prowadzą do tego, że ów paradygmat zostanie zaspkojony, a może chodzi o całkiem coś innego, ale podobno ludzie boją się nowości, więc z tym trzeba uważać. Jednak chwycą i to, gdy zobaczą kogo to już dotyczy i czy chcieliby tym kosztem poświęcać innych ku temu, że sami na tym zarobią.

Może coś musi być ładnie opakowane? Może po prostu dobrze, solidnie zrobione? Kto wie co to wszystko znaczy? Coś co jest mocne szczególnie pewnie przyjmie się w rynku, bo ludzie lubią tzw. trwałe rzeczy i nie chcą mieć coś co się rozpada po jakimś, niewielkim czasie, więc trzeba dużo pracy i doświadczenia, żeby coś się przyjęło na dalszym polu działania.

A teraz bez owijania w bawełnę napiszę Ci co jest potrzebne do tego, żebyś miał energię do działania i działał, czyli biegał za tym co Ci jest do życia niezbędne. Jest to wstrzemięźlwiość i trzeźwość. Proste prawda? Wokół tego kręci się całe życie, bo jesteś wtedy elektryzujący na tyle, że z łatwością zaczynasz przyciągać i przyciągasz to co Ci jest do życia niezbędne.

drags.pl